| Tak
wspaniale się złożyło, że akurat w niedzielę przypadło wspomnienie ulubionego
przez chyba wszystkie dzieci na świecie, Biskupa z Miry - św. Mikołaja.
Choć trudno
było skupić się na kazaniu, to jednak w końcu dzieciaki usłyszały donośne
dzwonienie złotego dzwonka i przed ołtarzem, witany przez ks. Jana, pojawił
się Mikołaj ubrany w czerwone szaty z biskupim nakryciem głowy.
Najpierw
w kolejce po upominki ustawiła się liturgiczna służba ołtarza, którą ks.
Proboszcz pochwalił przed św. Mikołajem za wytrwałość i chęć niesienia
pomocy w kościele. Być ministrantem, to zaszczytny obowiązek, a także dar
od Pana Boga, bo nie każde dziecko czuje takie powołanie.
Potem Mikołaj
zapraszał do siebie wszystkie dzieci, dla których w wielkich workach czekały
podpisane z pewnością piękne prezenty. Niektóre z maluszków bardzo nieśmiało
podchodziły do dziwnej postaci, ale ciekawość przezwyciężała strach.
Potem jeszcze
pamiątkowe zdjęcie na kolanach św. Mikołaja
|
![]() |