Odwiedziny świetego Mikolaja (6 grudnia 2009)
Tak wspaniale się złożyło, że akurat w niedzielę przypadło wspomnienie ulubionego przez chyba wszystkie dzieci na świecie, Biskupa z Miry - św. Mikołaja.
 
 

Choć trudno było skupić się na kazaniu, to jednak w końcu dzieciaki usłyszały donośne dzwonienie złotego dzwonka i przed ołtarzem, witany przez ks. Jana, pojawił się Mikołaj ubrany w czerwone szaty z biskupim nakryciem głowy.
 
 
 

Najpierw  w kolejce po upominki ustawiła się liturgiczna służba ołtarza, którą ks. Proboszcz pochwalił przed św. Mikołajem za wytrwałość i chęć niesienia pomocy w kościele. Być ministrantem, to zaszczytny obowiązek, a także dar od Pana Boga, bo nie każde dziecko czuje takie powołanie.
 
 
 

Potem Mikołaj zapraszał do siebie wszystkie dzieci, dla których w wielkich workach czekały podpisane z pewnością piękne prezenty. Niektóre z maluszków bardzo nieśmiało podchodziły do dziwnej postaci, ale ciekawość przezwyciężała strach. 
 
 
 

Potem jeszcze pamiątkowe zdjęcie na kolanach św. Mikołaja 
i można było wrócić do domu z nową upragnioną i wymarzoną zabawką pod pachą.