Hej kolęda koląda (Biały Domek 07.01.2007)
7 stycznia, po raz pierwszy w Nowym Roku "Biały Domek", miejsce spotkań wiernych naszej Misji, zapełnił się po brzegi, tym razem z powodu kapeli góralskiej BANACHY z Holandii. Sympatyczna rodzina, po świątecznym pobycie w rodzinnym Zakopanym, zgodziła się dla nas zaśpiewać podczas spotkania braterskiego.
Było to bardzo wzruszające spotkanie dla wielu uczestników, bo nic tak nie przypomina nam Ojczyzny jak tęskna kolęda. Przez moment każdy z nas przeniósł się w swoje strony,
aby przypomnieć sobie, jak w święta skrzypiał śnieg pod butami w drodze na pasterkę, zapach świerkowego drzewka, odgłosy rodzinnego domu, śpiew kolęd w kościele i wielką radość z narodzenia Pana, która trwa w nas.

Jak to dobrze, że możemy cieszyć się kolędami do 2 lutego!
Skąd się wzięły kolędy ?

Pierwszy dzień każdego miesiąca starożytni Rzymianie określali słowem Kalendae. Kalendae styczniowe, które w Rzymie rozpoczynały nowy rok były bardzo uroczyście obchodzone: odwiedzano się, składano sobie życzenia i obdarowywano się wzajemnie. Te noworoczne rzymskie zwyczaje zostały przyjęte w VI-VII w. przez bałkańskie ludy słowiańskie a stąd przedostały się na Ruś i do Polski. Tym starosłowiańskim zwyczajom towarzyszyły śpiewy mające charakter pieśni winszujących, które nazywano kolędami (od łacińskiego słowa Kalendare). W swoim pierwotnym znaczeniu pieśni te nie miały, więc żadnych religijnych odniesień. Natomiast pieśni związane z obchodami świąt Bożego Narodzenia określano nazwami: rotuła, symfonia, pastorałka, kantyczka. Zmiana znaczenia słowa kolęda z pieśni winszujęcej o wyraźnie świeckim charakterze, na pieśń religijną tematycznie związaną z Bożym Narodzeniem, nastąpiła u nas w XVI wieku.
W Polsce ślady kolęd spotykamy już w średniowiecznych misteriach i dialogach. Najstarsze zachowane zabytki pochodzą jednak dopiero z pierwszej połowy XV wieku. Pierwszą zachowaną kolędą w języku polskim jest pieśń Zdrów bądź. królu anielski z 1424 roku. Twórczość kolędowa rozwijała się dynamicznie w następnych stuleciach i trwa nieprzerwanie aż do dziś.
Obok charakteru religijnego, kolędy miały w Polsce wyraźny rys narodowy i uważano je za ważny element kultury polskiej. Adam Mickiewicz w paryskich wykładach literatury polskiej widział w nich "pierwszy zawiązek poezji narodowej". Mówił również o nich: "Nie wiem, czy jaki inny kraj może się pochlubić zbiorem podobnym do tego, jaki posiada Polska. Trudno by znaleźć w jakiejkolwiek innej poezji wyrażenia tak czyste, o takiej słodyczy i delikatności".
Kolędy, aczkolwiek tematycznie jednolite, pod względem wyrazowym są bardzo zróżnicowane. Znajdujemy wśród nich dostojne pieśni, zawierające głębokie treści teologiczne ujmujące w poetyckiej formie dogmatyczną prawdę o Wcieleniu, np. kolęda Bóg się rodzi z tekstem Franciszka Karpińskiego utrzymana w rytmie poloneza. Inne ukazują nastrój żywiołowej radości, towarzyszącej całemu stworzeniu (Dzisiaj w Betlejem, Chrystus Pan się narodził). Osobliwą grupę kolęd stanowią kołysanki, odznaczające się swoistym liryzmem i bogactwem subtelnego uczucia (Lulajże Jezuniu, Jezus Malusieńki, Gdy śliczna Panna, Święta Panienka). I wreszcie grupa kolęd, które zwykło się nazywać pastorałkami. Ich charakterystyczną cechą jest skoczna melodia, utrzymana w ludowym tanecznym rytmie, a treścią opowiadanie o pasterzach śpieszących z darami do Bożego Dziecięcia {Północ już była, Oj Maluśki, Przy onej górze, Do szopy hej pasterze).
Pomimo swej prostoty, kolędy są utworami o niezaprzeczalnych walorach artystycznych, tak poetyckich jak muzycznych, posiadającymi wewnętrzną moc, która pozwoliła im przetrwać stulecia i zachować swą aktualność do dziś. Stanowią one bez wątpienia najbardziej lubianą i najchętniej śpiewaną grupę pieśni religijnych. W okresie Bożego Narodzenia śpiewane są w kościołach podczas liturgii, wypełniają programy bożonarodzeniowych i noworocznych koncertów, śpiewane są przy choince w gronie rodzinnym, towarzyszą tradycyjnej wieczerzy wigilijnej. Popularyzowane są dzisiaj przez liczne nagrania płytowe, rozgłośnie radiowe i telewizyjne. Ostatnio coraz częściej są opracowywane i wykonywane w stylu współczesnej muzyki rozrywkowej, przez co zatracają niestety swój pierwotny, religijny charakter. Zjawiska te świadczą o niezwykłej popularności tych prostych religijnych pieśni, które swą genezą sięgają średniowiecza, rozwijały się bujnie poprzez stulecia, a w naszych czasach przeżywają swój osobliwy renesans.

Ks. Andrzej Zając (www.opoka.org.pl)