2 kwietnia 2006 mija pierwsza Rocznica Śmierci naszego ukochanego Ojca Świętego Jana Pawła II.

Chcemy po raz kolejny przypomnieć dzieje jego życia.

Zrobiła to już również w formie plakatów i kalendarza  nasza młodzież podczas zajęć języka polskiego.
Na wystawę tych prac zapraszamy do salki na górze w Białym Domku.
Krótki program słowno - muzyczny zostanie zaprezentowany w kościele St. Marien po Mszy św.

Znajdź chwilę czasu, by pomodlić się i oddać hołd naszemu Wielkiemu Rodakowi!

SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

KAROL  WOJTYŁA
Urodził się w 1920 roku w Wadowicach. Papieżem został w 1978 roku.
Przybrał wtedy imiona: Jan Paweł II. Był pierwszym w dziejach papieżem Polakiem i pierwszym papieżem, który tak często spotykał się ze zwykłymi ludźmi. Był przede wszystkim papieżem - pielgrzymem, przemierzającym w swych podróżach
cały świat. Dążył do tego, by zbliżyć do siebie ludzi różnych wyznań i narodowości,
a jednocześnie szanował odmienność narodów i kultur. Starał się zawsze choć kilka zdań powiedzieć w języku kraju, który odwiedzał. Do wszystkich odnosił się z miłością. W swoich pielgrzymkach nie omijał oczywiście Polski. Cały oddał się Maryji - Matce Chrystusa - Królowej Polski.

Szczególnie ważne były dla papieża dzieci, które wybrałyby go na "ministra dobroci", gdyby miały stworzyć idealny rząd. Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który napisał list do dzieci. Zrobił to z okazji Roku Rodziny w grudniu 1994 przed Bożym Narodzeniem.
 
OJCZE  ŚWIĘTY!
Ojcze Święty, misjonarzu,
podróżowałeś wokół świata
i odwiedzałeś różne kraje,
aby wszystkich ludzi zbratać.
Przemawiałeś w Ameryce,
poleciałeś do Japonii,
rozmawiałeś z Indianami,
i witałeś się z czarnymi siostrami.

Zawsze głosiłeś miłość Boga
i sumienia ze snu budziłeś,
podtrzymywałeś wciąż nadzieję
w umęczonych, smutnych ludziach.
Różne dzieci  myślą o Tobie:
te z wieżowców i te z buszu
i dziś, gdy już jesteś w Niebie
bardzo gorąco  modlą się za Ciebie!

Mimo wielu obowiązków i zajęć papież nie rezygnował ze swoich pasji.
Pozostał wierny poezjom oraz zamiłowaniu do literatury.

Do sosny polskiej
Gdzie winnice, gdzie wonne pomarańcze rosną,
Ty domowy mój prostaku, zakopiańska sosno,
Od matki i sióstr oderwana rodu
Stoisz, sieroto, pośród cudzego ogrodu.

Jakże tu miłym jesteś gościem memu oku.
Bowiem oboje doświadczamy jednego wyroku,
I mnie także pielgrzymka wyniosła daleka.
I mnie w cudzej ziemi czas życia ucieka.

Czemuś, choć cię starania cudze otoczyły,
Nie rozwinęła wzrostu, utraciła siły?
Masz tu wcześniej i słońce, i rosy wiośniane,
A przecież twe gałązki bledną pochylone.

Więdniesz.
Usychasz smutna wśród kwitnącej płaszczyzny
I nie ma dla ciebie życia, bo nie ma Ojczyzny.
Drzewo wierne!

Nie zniesiesz wygnania, tęsknoty,
Jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty.
A padniesz martwa!
Obca ziemia cię pogrzebie
Drzewo moje
Czy będę szczęśliwszy od ciebie?

Sosna została przywieziona i ofiarowana Papieżowi przez 
pielgrzymów - górali z Zakopanego 
i posadzona w Ogrodzie Watykańskim, gdzie uschła

Pieśń o Bogu ukrytym
Wybrzeża pełne ciszy 
(fragmenty poezji Jana Pawła II)

Pan, gdy się w sercu przyjmie, jest jak kwiat,
spragniony ciepła słonecznego.
Więc przypłyń, o światło, z głębi niepojętego dnia
i oprzyj się na mym brzegu.

Płoń nie za blisko nieba
i nie za daleko.
Zapamiętaj, serce, to spojrzenie,
w którym wieczność cała ciebie czeka...
 

Ktoś się długo pochylał nade mną.
Cień nie ciążył na krawędziach brwi.
Jakby światło pełne zieleni,
jakby zieleń, lecz bez odcieni,
zieleń niewysłowiona, oparta na kroplach krwi.

Zamknięty w takim uścisku - jakby muśnięcie po twarzy,
po którym zapada zdziwienie i cisza, cisza bez słowa,
która nic nie pojmuje, niczego nie równoważy - 
w tej ciszy unoszę nad sobą nachylenie Boga...

Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
Dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała

W dzieciństwie, jak inni chłopcy, grał w piłkę nożną i wędrował po górach.
Jako ksiądz, a potem biskup i kardynał brał udział w spływach kajakowych i górskich
wędrówkach. Kiedy został papieżem, nie przestał pływać i jeździć na nartach.
Odbył wiele górskich wypraw w Alpy i Apeniny.
Kiedy przyjeżdżał do Polski, odwiedzał Tatry, a górale śpiewali mu najpiękniej jak potrafili.

Jan Paweł II nie przestawał w swym pielgrzymowaniu głosić potrzeby miłości,
wybaczenia i tolerancji. Jednocześnie w najbardziej oficjalnych chwilach mówił
jak zwykły człowiek do zwykłych ludzi.

To papież, który śpiewał do zgromadzonych tłumów i wspominał smak przepysznych kremówek z rodzinnych Wadowic...
Jan Paweł II to papież, któremu jesteśmy bezgranicznie wdzięczni za jego dobroć, mądrość, wiarę, nadzieję i bezgraniczną miłość.

Za to, że był najlepszym Synem naszego Narodu, że tchnął Ducha Swiętego na Ojczystą ziemię.

Dziękujemy mu za jego naśladowanie Chrystusa.
 
 

Jan Paweł II
pozostanie na zawsze w naszej pamięci!...

J. L.