Nasza pielgrzymka do Rzymu (29.09.06 - 06.10.06)

Piątek 29 września 2006 r. Wyjazd z Aachen godz. 21:00 z niewielkim opóźnieniem. Po przywitaniu nas prze ks. Jana i przewodnika rozdany został program pielgrzymki. Wyjazd rozpoczęliśmy modlitwą i śpiewem.

Sobota 30 września. Nowy dzień powitaliśmy z ks. Janem modlitwą poranną, śpiewem "Godzinek" do Matki Bożej przy jednoczesnym podziwianiu pięknego krajobrazu Alp. O godzinie 9:05 przekroczyliśmy granicę Włoch. W autokarze obejrzeliśmy film o św. Franciszku z Asyżu. Miasteczko to, znajduje się w środkowych Włoszech i jako jedno z nielicznych zachowało swój średniowieczny kształt. Stanowi miejsce kultu św. Franciszka - patrona ekologów i Akcji Katolickiej. Asyż jest powiernikiem tajemnic świętego, a bogactwo sztuki i urok otaczającej miasto przyrody, czynią ten ośrodek przepięknym.

Pielgrzymkę rozpoczęliśmy Mszą świętą celebrowaną przez ks. Jana w kaplicy św. Klary. Tuż po niej zwiedzaliśmy kaplicę Porcjunkuli. Jest to miejsce w którym św.- Franciszek pod wpływem Bożego objawienia założył zakon Braci Mniejszych w  1209 r. Zwiedzaliśmy również kaplicę śmierci świętego ozdobioną freskami. Zachowały się do dzisiaj drewniane drzwi z jego czasów. W refektarzu znajduje się sznur do habitu, którego on używał. Widzieliśmy ogród różany, o którym tradycja opowiada, iż Franciszek pod wpływem pokusy rzucił się w gąszcz kolących róż. Wówczas stał się cud, róże straciły kolce i po dziś dzień rosną, pięknie kwitnąc przez cały rok.
Niedziela 1 październik.
Dzień powitał nas pięknym słońcem. O godzinie 9:00 rano nasz duchowy opiekun - ks. Jan odprawił dla nas Mszę świętą. Po niej modliliśmy się przy grobie św. Franciszka. Zwiedzaliśmy również kościół, który stoi na miejscu jego domu rodzinnego. W głębi kościoła znajduje się grota, w której święty był więziony przez własnego ojca, który tym sposobem chciał odwieść syna od życia, które chciał prowadzić.
Bazylika świętej Klary stojąca na placu dała nam możliwość podziwiania przepięknej panoramy Asyżu obejmującą swym zasięgiem dolinę i zabytkowy zamek.
O 14:30 pożegnaliśmy Asyż robiąc pamiątkowe zdjęcia i zachowując wspomnienia o wspaniałych świętych, Klarze i Franciszku głęboko w sercach.

Poniedziałek 2 październik.
Dziś zwiedzamy Rzym, który jest największym skarbem Europy. Całą grupą jedziemy metrem do Bazyliki św. Piotra, największej świątyni, jaka istnieje na świecie, wzniesionej by obchodzone były w niej uroczystości Kościoła katolickiego. Zdobią ją arcydzieła sztuki odrodzenia i baroku.
Witamy naszego przewodnika, który prowadzi nas do grot Watykanu, gdzie spoczywają pierwsi biskupi Rzymu. Z ks. Janem modlimy się przy grobie Jana Pawła II. Ogromne wzruszenie dla każdego nas. Modlimy się również przy grobie pierwszego apostoła św. Piotra.
Bazylika św. Piotra zachwyca nas architekturą i kunsztem wykonania. Podziwiamy ”Piete”  Michała Anioła przedstawiającą Chrystusa w ramionach Matki Bożej - jedno z najwspanialszych arcydzieł mistrza dłuta.
W Bazylice oglądamy kolejno: Kaplicę Najświętszego Sakramentu, Kaplicę Chórów. Podnosząc wzrok podziwiamy gigantyczną kopułę zaprojektowaną przez Michała Anioła. Oglądamy posągi świętych: Heleny, Weroniki, Longina, Andrzeja. Imponująco wygląda ołtarz papieski z pięknym baldachimem. Ołtarz wystawiony jest dokładnie nad grobem św. Piotra. Mszę św. Może przy nim sprawować wyłącznie papież, stąd nazwa - ołtarz papieski. W Bazylice znajdują się święte wrota, które papież otwiera w latach jubileuszu, czyli co 25 lat. Na co dzień wrota są zamurowane. Żal opuszczać to święte miejsce.
Teraz udajemy się do bazyliki św. Pawła, drugiej, co do wielkości po Bazylice św. Piotra.
Wnętrze wraz ze wspaniałymi, strzelistymi kolumnami jest imponujące. Pośród wielu niezwykle cennych dzieł sztuki, warto zwrócić uwagę na łuk triumfalny ozdobiony trzynastowieczną mozaiką przedstawiającą Chrystusa z apostołami oraz Kaplicę Krzyża świętego. W jednej z kaplic ks. Jan odprawił Mszę świętą. Niestety nie udało nam się zwiedzić Bazyliki św. Jana na Lateranie z powodu konferencji biskupów.
Podczas nocnego zwiedzania Rzymu podziwiamy Koloseum, gdzie zbierali się mieszkańcy podczas igrzysk oglądając walki gladiatorów i polowania na dzikie zwierzęta. Było to także miejsce kaźni i męczeństwa pierwszych chrześcijan.
 Plac Hiszpański - centrum Rzymu zdobią  różnobarwne kwiaty i setki turystów z całego świata tworząc niepowtarzalną atmosferę.
Z bliska podziwiamy również: Panteon - jedną z najwspanialszych i najbardziej charakterystycznych budowli Wiecznego Miasta, Kolumnę Trojana, na której szczycie znajduje się posąg św. Piotra, Plac „Piazza Navona”, na którym prowadzone były przez duchownych włoskich, rekolekcje dla młodzieży. Dłuższą chwilę spędziliśmy przy fontannie "Di Trevi", aby cudowne chwile uwiecznić na kliszach fotograficznych i odpocząć.  W misę fontanny, która symbolizuje morze, wrzucamy tradycyjnie drobne monety, by w ten sposób zagwarantować sobie powrót do miasta.

Wtorek 3 październik. Rano jedziemy autostradą słońca na wzgórze Monte Casino. Na cmentarzu, gdzie spoczywają żołnierze polscy wraz ze swoim generałem Władysławem Andersen i abp. Józefem Gawliną, odmawiamy różaniec św. Na szczycie góry wznosi się ku ich pamięci obelisk z wymownym napisem:
"Za wolność naszą i waszą my żołnierze polscy oddaliśmy ciało ziemi włoskiej, serce Polsce a ducha Bogu".

W klasztorze św. Benedykta ks. Jan odprawił Mszą św., za spokój poległych żołnierzy i za nas samych.
Później zwiedzaliśmy wspaniały klasztor. Czas wolny wykorzystaliśmy na odpoczynek nad morzem Tyreńskim.
Ci odważniejsi: pan Paweł i Denis kąpią się w morzu, a my moczymy tylko nogi i jemy pyszną pieczoną rybkę. Do hotelu przyjeżdżamy późno, ale mimo zmęczenia wielu z nas idzie jeszcze zwiedzać miasto nocą.

Środa 4 październik.
Najważniejszy dzień naszego pielgrzymowania, to spotkanie na Placu św. Piotra z Ojcem Świętym Benedyktem XVI. Tysiące pielgrzymów czeka na papieża, w tym i nasza grupa.. O godzinie 10:30 rozpoczęła się audiencja.
Ojciec Święty wita pielgrzymów przejeżdżając przez cały plac, i przemawiając do wszystkich w różnych językach, w tym również i polskim. Po udzielonym błogosławieństwie udajemy się do kościoła św. Faustyny
i modlimy się razem z grupą pielgrzymów z Polski. Dzisiejszy dzież dostarczył nam niepowtarzalnych przeżyć.
Wieczorem opuszczamy Rzym i udajemy się do Padwy.

Czwartek 5 październik.
Z pieśnią na ustach pielgrzymujemy nadal. Dziś w programie mamy zwiedzanie bazyliki św. Antoniego w Padwie (tutaj uczestniczymy we Mszy św.), i św. Marka w Wenecji. Pogoda jest przepiękna.
Ks. Jan opowiada nam o świętym Antonim. Święty ten swoją cierpliwością, ufnością i wiarą zdolną do przenoszenia gór oraz bogatą wyobraźnią i miłością, nie dbając o jakiś łatwo namacalny sukces, potrafił dokonać wyłomu w niegościnnych ludzkich sercach, w których zakorzenione były nienawiść i uprzedzenia. ”Siłą, która zwycięża świat, jest nasza wiara” - mówił. Święty Antoni cieszył się olbrzymim szacunkiem u ludzi dzięki swojej świętości oraz opinii cudotwórcy. Dziś zna go cały świat.
Jesteśmy pod wrażeniem "Kaplicy Skarbu", w której znajdują się relikwie świętego. Grób świętego - miejsce jego czci, jest najważniejszym zabytkiem miasta, a zarazem jednym z największych arcydzieł sztuki w skali światowej. Żegnamy Padwę i wyruszamy do Wenecji.
Aby dostać się do Wenecji zmieniamy środek lokomocji i przesiadamy się do taksówki wodnej podziwiając uroki miasta. Nareszcie mamy więcej czasu na indywidualne zwiedzanie i wykorzystujemy to w różnoraki sposób.
Wieczorem spotykamy się całą grupą w hotelowej restauracji i wymieniamy wrażenia. Przyjemne chwile pobytu w Abano Terme dobiegają końca, ale w dobrych nastrojach idziemy pakować się i spać.

Piątek 6 październik.
To dzień powrotu. Modlitwą i pieśnią żegnamy przyjazną Italię, a potem Szwajcarię. Tutaj rozstajemy się z jednym z kierowców, dziękując za bezpieczną podróż. W drodze żegnamy pielgrzymów z Düren.
W dobrych nastrojach witamy płaczące deszczem nasze kochane miasto - Aachen.
 
Księdzu Janowi dziękujemy za duchową opiekę, cierpliwość, modlitwę, piękne i pouczające katechezy oraz błogosławieństwa. Mamy nadzieję, że wkrótce spotkamy się na pielgrzymim szlaku ponownie.
Nasze wspólne pielgrzymowanie było dla mnie i innych wielkim przeżyciem. Niezapomniane spotkanie z Ojcem Świętym, zwiedzanie wszystkich uświęconych przez pokolenia miejsc, modlitwa przy grobie Jana Pawła II - to wszystko zapadło nam głęboko w serca i jestem pewna, że pogłębi naszą wiarę, dając siły na szary dzień powszedni.
Bóg zapłać księże Janie!
 

Bóg zapłać współpielgrzymi!
Mariola Hajok