JAKIE SKOJARZENIA NIESIE NAM TO ŚWIĘTO ?

Na parkingu już nie ma miejsca. Na cmentarzu tłum ludzi. Zaczęło się nabożeństwo. Zimno. Wieje wiatr. Po pewnym czasie pogoda jeszcze się pogorszyła. Zaczął padać drobny deszcz... ludzie wtulili głowy w kołnierze kurtek i płaszczów. Ręce w kieszeniach całe zziębnięte. Dzieci próbują ogrzać palce nad płonącymi zniczami... Obok sąsiad, szczęśliwy, stoi pod ogromną gałęzią rosnącej na cmentarzu jodły, która daje mu schronienie przed deszczem...

I gdy tak stoimy nad grobami w dzień Wszystkich Świętych, przychodzi smutna refleksja nad przemijaniem. Wspominamy ludzi. Może tych, którzy żyli gdy nas jeszcze nie było na świecie... Może tych co byli z nami tutaj na cmentarzu w zeszłym roku... Wiek, rysy, cechy, charakter, życie. Wszystko to tworzy obraz miniony. Czas, który przeżyliśmy...

Ale skąd to zatroskanie, skoro czas miniony jest wiadomy, a gorsza jest niepewność jutra? Dlaczego wspominamy ludzi i wydarzenia w nastroju smutku? Dlaczego nie wybieramy tych pięknych chwil z życia? Czy "jutro" będzie takie samo jak "dzisiaj"? czy przyniesie takie szczęśliwe życie jakie przeżyliśmy dotychczas?
Trzeba spojrzeć w innym aspekcie. Przecież ten dzień - dzień Wszystkich Świętych to nasze wspomnienie ludzi, którzy jako święci dostali się do nieba. To ich szczęście. To szczęście Kościoła tryumfującego, który wygrywa! To jednocześnie nowe wyzwania, które musimy tak zrealizować, jak zrobili to święci. Ale to również najbardziej optymistyczna wizja - niezależnie od tego, co nas czeka jutro, za miesiąc i rok, mamy szansę i my dostać się do nieba. Osiągnięcie szczęścia i pełnej radości jest tylko kwestią czasu i naszego wysiłku. Owszem, to zapowiedź potrzeby jeszcze cięższej pracy, trudów i wyrzeczeń, ale zarazem zapowiedź szczęścia wiecznego. Prawdziwa Dobra Nowina. To dzień, który nadaje sens i wartość naszemu życiu. Potwierdzenie obietnicy Pana Jezusa, że wieczne szczęście jest również naszym udziałem...

Deszcz pomału przestał padać. Nawet powiał cieplejszy wietrzyk. Zrobił się zmrok. Cmentarz jest piękny, ozdobiony tysiącami płonących zniczy... Ale to tylko chwilowe. Bo już wkrótce przyjdzie długa zima. A dopiero po niej wiosna i piękne lato. Trzeba jednak właśnie teraz cieszyć się tym czasem, bo on, mimo że najgorszy, jest już zapowiedzią lepszych dni.